Polecamy:   Portal Katowic   Woj. Śląskie   Stolica Górnego Śląska deutsch | english | česky | ślőnský | schläsch
Wrocław Dolny Śląsk

Aktualności
O Wrocławiu
Śląsk,DolnyiGórny
Dolnoślązacy
Poezja
Artykuły
Galerie
Plan miasta
Imprezy
Forum
Ciekawe strony
Euro 2012
Nasza akcja
Reklama


Liść dębu
- to zapomniany wśród wrocławian symbol Śląska, którego Wrocław jest stolicą...
czytaj więcej




Z ŻYCIA WROCŁAWIA
Dolnośląskość + górnośląskość = śląskość- Powiem coś, za co może mi się oberwie, ale trudno. Otóż uważam, że Górny Śląsk nie istnieje bez Dolnego Śląska. Razem tworzą historyczną krainę Silesia o ciekawej, wspaniałej przeszłości. I tylko w takim kontekście możemy mówić o śląskiej tożsamości, śląskiej narodowości i duszy Ślązaka – dr Bogdan Kloch, dyrektor Muzeum w Rybniku.

Fot. Przedruk podpisu Ślązaka Anzelma Euforyna z 1531 roku
Ta ziemia od zawsze miała swoją tożsamość – twierdzi dr Bogdan Kloch. (...) Podkreśla, że korzenie naszego regionu sięgają głębiej aniżeli powtarzane raz po raz historyjki rodem z wyświechtanych, przedwojennych podręczników. – Wkurzam się za każdym razem, jak słyszę, że Śląsk to przemysł i kopalnie. W takim razie co ze śląską Górą Świętej Anny, ze śląskimi Krapkowicami? Powiem coś, za co może mi się oberwie, ale trudno. Otóż uważam, że Górny Śląsk nie istnieje bez Dolnego Śląska. Razem tworzą historyczną krainę Silesia o ciekawej, wspaniałej przeszłości. I tylko w takim kontekście możemy mówić o śląskiej tożsamości, śląskiej narodowości i duszy Ślązaka – dodaje dyrektor Kloch.

Jak mówi, kluski, rolada, modro kapusta, ślabikorze, dykcjonory, górnicze tradycje, pejzaż z lasem kominów to stanowczo za mało, żeby oddać prawdę o Śląsku. Trzeba sięgnąć znacznie głębiej. Na przykład do XVI-XVII wieku, kiedy to śląskość była cenioną w całej Europie marką. – Należy pamiętać, że nasz region bynajmniej nie obudził się wraz z rozwojem przemysłu, nie jesteśmy jakąś marną ziemią, która wyrosła tylko na górnictwie, nie wypadliśmy nikomu spod ogona. Ta ziemia od początku miała swoją tożsamość. Warto pamiętać, że w dawnych czasach śląską społeczność tworzył nie tylko nurt ludowy, o którym teraz mówi się najwięcej, ale także śląska arystokracja, inteligencja i niesłychanie bogaci śląscy kupcy. Wincenty Kadłubek nazywał Śląsk świętą prowincją, stąd wywodzili się genialni twórcy, którzy nazywali siebie śląskimi. Barwy Śląska to barwy książęce – argumentuje dr Bogdan Kloch.

Wspomina, że w granicach Korony Czeskiej powoływano na urząd starostę śląskiego, z kolei pod panowaniem Habsburgów mieszkający tutaj książęta nazywali siebie śląskimi. Każdy z rodów odwoływał się do śląskiej tradycji, wchodził w śląskie dziedzictwo. Władcy liczyli się z tą ziemią. – Śląsk poszedł własną drogą, nie musiał oddawać hołdu Polsce, bo miał poczucie swojej narodowości i nie możemy wypierać się tych kilkuset lat odrębnej historii. Dziedzictwem Śląska jest wielokulturowość, barwna mozaika kultur, języków. Są Ślązacy niemieckojęzyczni, czeskojęzyczni i polskojęzyczni. Dlaczego o tym tak niewiele mówi się w szkołach? Myślę, że z obawy przed tak złożonym i silnym ładunkiem emocjonalnym, jaki płynie ze śląskości. Wielowymiarowej natury Ślązaka nie da się pojąć w uproszczeniu, gdyż w takim ujęciu się go skrzywdzi – dodaje dyrektor Kloch.

Cały artykuł: "Dwa płuca Śląska"




Śląski humanista Anzelm Eforyn korespondował był z Erazmem z Rotterdamu. Tamten, wiedząc, że Anzelm był adeptem Akademii Krakowskiej, zwracał się do niego jak do Polaka. Anzelm, odpisując, podpisał się: Tuus et suus, Anselmus Ephorinus, Silesius, non Polonus („Twój i swój własny, Anzelm Eforyn, Ślązak, nie Polak”).

Iza Salamon
Iza Salamon "Dwa płuca Śląska" w: "Nowiny" 2011/15
© ŚląskiWrocław.pl 2007-2017 | O portalu | Redakcja | Promocja | Reklama
   Góra   Wstecz